Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pytanie odnośnie kontroli tajemniczych klientów
#1
Chciałbym się dowiedzieć czy takiego tajemniczego klienta można sprawdzić w jakiś sposób? Chodzi mi o jakieś inne sposoby niż kamery w sklepie, w którym robi badanie, bo jeśli nie sprawdza się jego pracy to przecież on może robić co mu się podoba i oceniać ludzi niezgodnie z prawdą! Jak to jest?
Odpowiedz
#2
Ej, a po co się o to pytasz? Chcesz komuś zaszkodzić, czy boisz się, że TK źle Cię oceni w Twojej pracy?
Poczytaj na forum - my musimy dawać nagranie zrobione przez siebie np. komórką, więc nie sfałszujesz tego. Poza tym to nie jest takie ocenianie, jak myślisz. Tam nie ma "dobrze - źle" tylko "czy pracownik zrobił to albo tamto? tak - nie". Dąży się do obiektywności. Poza tym kamery też przecież nie oszukasz, nawet tej w sklepie?
Odpowiedz
#3
Jeśli taki TK jest cwany to chyba nawet to może przeskoczyć w jakiś sposób, bo od mojego znajomego kolega pracuje w sklepie i miał wizytę tajemniczego klienta i został bardzo źle oceniony i prawie przez niego pracę stracił, a nie mógł się od tego odwołać, bo nie miał żadnych dowodów i dlatego się pytam żeby się przed nimi jakoś ustrzec.
Odpowiedz
#4
Najlepszym sposobem, żeby "ustrzec się" przed TK jest po prostu zgodne z umową, którą podpisałeś z pracodawcą, wykonywanie swoich obowiązków. Rzeczywiście raczej trudno "odwoływać się" od wyników audytu, ponieważ zaniedbania dostrzeżone przez TK zwykle są przez niego udokumentowane choćby fotograficznie.
Jeżeli wizyta tajemniczego klienta źle wpłynęła na relacje znajomego z jego szefem, to oznacza, że nie wykonywał on poprawnie swoich obowiązków. TK nie jest złośliwą osobą, której zależy na tym, żeby pracownicy tracili pracę - zależy mu na zachowaniu odpowiednich standardów obsługi i to własnie za pomiar tego elementu mu się płaci.
To też nie jest tak, że np. masz zły dzień i nic Ci się nie chce i nie będziesz się uśmiechał do ludzi to TK napisze, że jesteś do bani. Nie mamy też takich wymagań jak perfekcyjna pani domu, żeby sprawdzać, czy na półkach nie ma ani pyłku. Ogólne wrażenie się liczy i to, czy obsługa np. poleci jakiś produkt...
W ogóle to jest też nie fair, żeby po jednej wizycie TK wyciągać konsekwencje. Może znajomy podpadł więcej niż raz, bo zasada jest taka, że trzeba potwierdzić negatywny wynik przynajmniej trzy razy. Jak się ktoś faktycznie nie stara i same zaniedbania się odnotowuje, to dopiero wtedy pracodawca może wyciągnąć konsekwencje.
Odpowiedz
#5
Wydaje mi się, że to zależy od człowieka, bo jak będzie chciał kogoś uwalić na badaniu to i tak to zrobi i ten mój znajomy tak właśnie miał. Może faktycznie miał gorszy dzień czy coś, ale na pewno specjalnie nie zawalił takiej wizyty. A na kamerach nie zawsze jest dźwięk, więc i tak może coś okłamać a z ruchu warg chyba czytać nie będą. Więc jak można się wpasować się w te ich wymogi? Przecież w różnych sklepach są różne standardy i nie we wszystkich trzeba się uśmiechać czy coś...
Odpowiedz
#6
Rzetelnie przeprowadzony wywiad, a następnie pozytywne zweryfikowanie jego wiarygodności świadczą o wysokiej jakości badań prowadzonych przez konkretną firmę badawczą. Weryfikację prowadzą koordynatorzy terenowi i niezależni audytorzy. Bardzo często mystery shopperzy są proszeni o dostarczenie dowodu z wizyty w danej placówce. Takimi dowodami mogą być: paragony, zdjęcia ekspozycji, faktura, gazetka reklamowa itd. Prócz drobnych elementów, TK zobowiązani są także wypełnić ankietę po wykonaniu badania w jak najbardziej rzetelny i obiektywny sposób, przy jednoczesnym umieszczeniu w niej maksymalnej liczby szczegółów. Nie należy zapominać, że ową ankietę także się sprawdza pod kątem spójności, wiarygodności czy kompletności udzielonych odpowiedzi. Kolejnym krokiem weryfikacji jest zaproszenie TK na rozmowę na temat przebiegu wizyty. W niektórych przypadkach TK wyposażony jest podczas wizyty w kamerę i/lub dyktafon w celu bardzo szczegółowej weryfikacji zdarzeń.



Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości